• Wpisów:58
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:37
  • Licznik odwiedzin:1 560 / 1703 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
w poprzedniej notce miałam jeszcze wstawić link do obrazka który jest prawdą http://besty.pl/2623351
 

 
siemka misiaki sorki że nie pisze nie mam czasu jak już mam chwile to muszę lecieć na próby bo zaczęłam rozwijać swoje pasje mam kilku kolegów którzy grają a ja śpiewam i uczę się grać na gitarze A oprócz tego jeszcze mam próby z zajęć tanecznych a jeszcze w między czasie muszę mieć czas bo mama kupiła mi kotka mojego nowego ktecka ma na imię lili jest przesłodka a oprócz tego mam niewielkie problemy zdrowotne, dostałam anemij nic przyjemnego ale mam zamiar się szybo pozbyć... Pobierali mi 3 razy krew to było okropne bo bardzo nie lubię igieł. A teraz mam troszkę czasu bo wróciłam ze szpitala, nic poważnego tylko 3 dni obserwacji i kroplówki.
A jak tam u was miśki?
 

 
Przepraszam was miałam nadrobić w wakacje ale wyjechałam więc nie wypaliło. A tak to co tam?
Jak wakacje? Moje wakacje minęły szybko i przywiązałam się do ludzi których poznałam masakra był taki ryk jak się żegnaliśmy.

*On: muszę Ci coś powiedzieć..
Ona: slucham?
On: ale boję się, że mi nie wybaczysz.
Ona: powiedz..
On: ale to jest straszne co zrobiłem..
Ona: no powiedz.
On: bo.. bo ja się zakochałem i to po uszy..
Ona: (ze łzami w oczach) w kim?
On: w tobie skarbie

*Dziewczyna która wybacza błędy chłopakowi nie jest głupia czy łatwowierna. Ona po prostu cały czas kocha i ma nadzieję że ten idiota zmieni się dla niej.

*Stałam się taka obojętna,
Nie czuję Cie,przy mnie.
Stałam się tak zmęczona
O wiele bardziej świadoma.
Staję się tym.
Wszystko,co chce zrobić
To być bardziej sobą,
A mniej Tobą!

*Wiesz co najbardziej boli? Gdy idziesz w te same miejsca, bez tych samych ludzi

*Czasem wystarczy rozmowa by wyjaśnić sobie razem wszystkie szczegóły od nowa.

*- Kiedy stanę przed sądem , Ona zezna że nic nie zrobiłem
- Dlaczego?
- Bo będzie we mnie tak zakochana , że zrobi wszystko żeby mnie uratować
 

 
hej kochani co tam? W końcu WAKACJE boże jakie to piękne Nie wiem o czym pisać nie mam weny może jutro coś ciekawego


*Dokładnie wczoraj zastanawiałam się co zrobiłam, że przestał się do mnie odzywać. Kiedyś mieliśmy tak dobre stosunki, po rozstaniu nasze drogi się nie rozeszły. Nadal pisaliśmy jak przyjaciele. Weszłam w archiwum, tak z ciekawości już nauczyłam się żyć bez twojej obecności. Gdy włączyłam jedną z rozmów z 5 miesięcy po rozstaniu nadal pisaliśmy z dzióbkami, nasze rozmowy były ciekawsze niż te przy okazji chodzenia. Ciągle byłam natarczywa, pisałam jak bardzo chce do ciebie wrócić. Po kilku takich wiadomościach, normalna rozmowa. Potem pisałam do ciebie z koleżanką. Jak ja zajebiście żałuje tych słów które tam pisałam... Byłam podpuszczona, i do dzisiaj nie wiem dlaczego to napisałam. Później zablokowałeś konto, przestaliśmy gadać, patrzyłeś na mnie z obrzydzeniem. Do czego to doprowadziło ? Moja obsesyjna miłość , zepsuła nasze stosunki. Teraz gdy to czytam, przez łzy śmieje się ze swoich słów.

*Popatrz przed siebie.
Co widać?
Brak przyszłości, celu.
Próbujemy iść na przód, stawiamy kroki.
Czasem jesteśmy bezsilni, spadamy na dno.
Ale wstajemy i chcemy pokazać tej osobie jacy jesteśmy silni..
To dzięki niej, potrafimy przeżyć zwykły dzień w tej pierdolonej rzeczywistości.
Co by było gdyby nam nagle jej zabrakło?

*Z Nim? Różnie to bywa. Czasem jest tak cholernie czuły, a czasem to kawał skurwysyna

*- ja go chyba kocham..tylko mu nie mow..
- on to napewno wie i sie ucieszy
- skad wiesz?
- bo stoi za Toba i sie uśmiecha

*Cały nasz dialog to gigabajty bzdur.

*Jestem jaka jestem
I nic tego nie zmieni
Zarazem drapieżna i słodka
Jak biały tygrys i czarna kotka
Anioł i diabeł w jednej osobie
Nie jestem królewną
Ani dziewczyną zbyt siebie pewną
Twoje zdanie mało mnie interesuje
Znam swoją wartość i tym się kieruję
Aniołek? Diabełek?
Bardziej kotka...
Czasem potrafi być wredna
A czasem słodka
 

 
Hej co tam? U mnie nic nudy ale pocie już wakacje prawie a wakacje to piękny czas nie wiem o czym mam pisać....

*Chłopaku zrozum . Jeżeli dziewczyna pisze do ciebie na fb, często ma ochotę z tobą rozmawiać, często patrzy się na ciebie to wiedz że jej na tobie zależy, zagadaj do niej, nie czekaj aż zrobi to ktoś inny.

*Przecież nie zmuszę Cię byś mnie kochał, jeśli nie kochasz. A Ty nie zmusisz swojego serca, by biło dla mnie, jeśli nie bije.

*Jeżeli chłopak płacze z Twojego powodu, to znaczy, że jesteś dla niego warta więcej niż cały świat. Jeżeli chłopak patrząc Ci głęboko w oczy delikatnie się uśmiecha, to znaczy, że jest przy Tobie szczęśliwy. Jeśli chłopak jest w stanie odpuścić sobie kolegów, mecz i imprezę, żeby do Ciebie przyjść, to znaczy, że jesteś dla niego najważniejsza. Jeżeli taki chłopak mówi Ci, że Cię kocha, to wiedz, że to jest najprawdziwsza prawda, i że odnalazłaś skarb.

*Wiesz czego Mi brakuje..? ;c
Tego jak z zaskoczenia mnie przytulałeś, tego jak dawałeś mi całusy mimo że na twoich ustach
był posmak zełądkowej gorzkiej popijanej coca cola, tego jak wkurzaliśmy sie nawzajem z zapytaniem kto wygra i mimo
że zawsze pierwszy mnie wkurzałeś to i tak zaraz cie przytulałam.
Brakuje mi też tego że mimo tego że mieliśmy 2 min do sklepu to i tak łapales mnie za reke.
Ale najbardziej Brakuje mi poczucia tego ze jestes, brakuje mi po prostu Ciebie !
Ponieważ Tak Bardzo Cie Kocham i nie moge przestać. !

*Wyciągnęła nagle kilkanaście tabletek. Chciał ją powstrzymać, lecz był tylko echem. Krzyczał, lecz jego krzyk był nierealny. Próbował złapać ją, lecz był, bezradny. Jej delikatne ciało osuwało się na ziemię, jej oczy gasły, a on tulił ją do siebie

*Gdyby ktoś spytał za co Cię kocham z pewnością śmiało odpowiedziałabym, że kocha się za nic. a raczej za te codzienne rzeczy, proste gesty, za to, że jesteś przy mnie, troszczysz się, martwisz, myślisz, przytulasz, czule całujesz, za to, czego mi zabraniasz, złościsz się, gdy przeklinam, śmiejesz z pomyłek, spierasz o te najbanalniejsze z banalnych rzeczy, rozmawiasz tak samo o wszystkim jak i niczym, że mówisz jaka jestem wyjątkowa, że chcesz mnie na zawsze. kocham za każdy dzień, każde słowo, każdy dotyk. kocham, bo Cię mam. kocham, nawet jeśli czasem w to wątpisz
 

 
Myśląc o przeszłości nie możemy żyć w teraźniejszości. To dało mi do myślenia dawno nie pisałam. Jak życie się układa za jakiś czas wszystko doszczętnie sie spierdoli jak zwykle wiedziałam ale myślałam że nastąpi to później.... było fajnie z Kasjanem ale wszystko się kończy rozstaliśmy się może i tak musiało być ale nikt sie tego nie spodziewał a szczególnie na imprezie na której doszło do wielu sytuacji nie za bardzo sprzyjających dobremu związkowi... No dobra już kończę bo to nudne.
A co tam u was?


*Nagle wtuliła się w Niego i zaczęła płakać. On tylko powiedział: 'możesz mnie bić, wyzywać tylko nie płacz'. I mocniej przytulił ją do siebie.

*
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko...

*Nie chcieliśmy takiego zakończenia, chcieliśmy żyć. Ten świat nie ma miłości, ten świat umiera. Ten świat na nas nie zasłużył, dlatego musimy odejść. Nasza historia już została opowiedziana, my odchodzimy, a wy zostaniecie. Zabijacie się powoli, sami o tym nie wiedząc. To wy jesteście salą samobójców.♥

*
Wiesz co? Minęło mi. Nie będę walczyć o coś, co mnie kurwa niszczy.
 

 
hej co tam? U mnie nudy wzięło mnie wczoraj na refleksje ile znajomych nie żyje pomimo swojego wieku na ilu pogrzebach ryczałam ze znajomymi nad osobą którą traktowaliśmy jak brata/siostrę. Jak życie jest kr***e wystarczy jeden wypadek, troszkę za dużo narkotyków, tabletek, możliwe że żyletka. Bardzo długo myślałam po czym zadzwoniłam do przyjaciela który jest dla mnie jak brat żeby przyszedł siedzieliśmy i wypłakiwaliśmy się sobie na wzajem, było smutno przej 30 minut ale że jak jesteśmy obok sb to nie może być smutno więc atmosfera sie zmieniła i myślimy pozytywnie.

*wstaję rano. spoglądam na ekran telefonu. 5 rano, sobota, a ja nie mogę spać.moją głowę atakują wspomnienia. uderzają ogromną falą, która mnie dusi. przeczesuję palcem grzywkę do góry i staję na nogi. podchodzę do okna i spoglądam na ciemne jeszcze miasto. śpi. spokojnie lekko budząc się do nowego
dnia. a ja? ja nie mam kompletnie siły na nic. upadam na ziemię i podkulam nogi do samej klatki piersiowej w nadziei że ból ustąpi. ale nie. zadaję mi cierpienie jeszcze mocniejsze. sięgam ręką do kieszonki w za dużej bluzie. wysypuję na podłogę kilka tabletek i połykam je ze świadomością że zaraz wszystko minie. czuję się lepiej. zasypiam

*Pamiętaj. Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu.

*yślę, że wszystko, co spotykamy na naszej drodze, jest formą nagrody lub kary za to, co uczyniliśmy innym ludziom. Wszystko zawsze wróci, nieważne pod jaką postacią i kiedy. Wszystko.
 

 
Hej wiem że nie pisałam długo nie miałam czasu teraz też najwięcej nie mam... Co tam u was? U mnie spoko troszkę nudno weekend miną mi szybko ładna pogoda więc było spoko.

*Ona dzwoni do niego, po tym jak się obudziła z płaczem.
On: Hallo?
Ona: Hej..
On : Co się stało? ...
Ona: Nic...tylko miałam zły sen..i..
On: I...?
Ona: Obudziłam się z płaczem,poczym zadzwoniłam do Ciebie.
On: Wszystko w porządku kochanie?
(Dziewczyna potrzebuje chwili na odpowiedź, ponieważ cały czas myślała tylko o tym śnie)
Ona: Tak..już wszystko ok..
On: Hm..
(Usłyszała jakiś cichy dźwięk i trochę się przestraszyła)
Ona : Skarbie?..
On: Co jest moja księżniczko?
Ona: Boję się! Ahh..to głupie i dziecinne...
(Chłopak zaczął się śmiać,poczym sam doprowadził dziewczynę do śmiechu)
Po 10 minutach dziewczyna słyszy jak ktoś puka do drzwi..
Ona: Skarbie..ktoś tutaj jest, będę kończyć.
On: Czekaj..
Ona : Co jest?
On : Otworzysz mi drzwi?
Ona : Co Ty tutaj robisz?
On : Nie powiedziałaś,że się boisz? Przyszedłem tutaj żeby u Ciebie nocować i obronic, mój słodki bojący się króliczku.
Policzki dziewczyny zaczerwieniły się.
Ona : Głupek.
On : Śliczności.
Ona : Idiota.
On : Hej skarbie?
Ona : Tak?
On : Otworzysz mi drzwi?.. Zimno mi tutaj tak bez Ciebie!

*Chłopak do taty : "zraniłem dziewczynę "
ojciec: ok, jak ją raz zranisz to weź gwóźdź i wbij go w ścianena...
po tygodniu ściana jest cała zapełniona..
syn: "ściana jest zapełniona "
ojciec: "teraz za każdym razem zdejmuj 1 gwóżdź jak ją przeprosisz"
po tygodniu wszystkie gwoździe zniknęły.
syn: tato,ale w ścniane zostało mnóstwo dziur.
Ojciec: tak, nie ważne ile razy ją przepraszałeś, blizny nigdy nie znikną..

*I c**j mnie obchodzi jakie masz do mnie podejście. Chcesz wiedzieć ? Powoli zapominam że jesteś.
 

 

*_*

Siemka dzisiaj nie idę do szkoły bo mam tylko 3 lekcje bo reszta odwołana Co tam u was? U mnie nudy jak narazie może po południu się coś ciekawego zaplanuje nie wiem jeszcze. Podam wam link do profilu koleżanki z którego ja też korzystam można popisać bo nudy http://gochat.in/Amfa16 Zapraszam do rozmowy

*W wieku 16 lat zaszła w ciążę i urodziła dziecko. To nic, że zgwałciło ją brutalnie 2 chłopaków...To nic, że próbowała odebrac sobie życie jakieś tysiąc razy, to nic, że jest pod stałą opieką psychologa, i nie może życ bez leków.To nic, że boi się wyjśc z domu. Ludzie i tak uważają, że się skuwriła, zeszmaciła, puściła... I wiele innych obrzydliwych, potwornych rzeczy o niej mówią. A Ty się martwisz, że widzieli Cię sąsiedzi jak n****a wracałaś do domu.

*Każdy z nas przeżywa swoje "pierwsze razy".
Każdy na pewno pamięta swój pierwszy
pocałunek, albo moment kiedy Wasze dłonie z
ukochaną osobą złączyły się w uścisk po raz
pierwszy. Niektórzy pamiętają swój pierwszy dzień
w nowej szkole, pierwszą jedynkę i pierwsze
prawdziwe problemy. Każdy pamięta moment, w
którym zapalił swojego pierwszego papierosa,
albo wypił swoje pierwsze piwo. Nasze życie
przepełnione jest pierwszymi razami, ważne jest
by każdy z tych momentów był inny i wyjątkowy

*Pytasz czy kocham. znasz odpowiedź. Twoje
wątpliwości się zgłębiają, tylko nie rozumiem
czemu. To ja powinnam wciąż pytać i utwierdzać
się w przekonaniu, że jestem jedyną. Ale nie
jestem, prawda? Jestem tą, która Cię zadowala, na
którą czasem masz ochotę. Bo wiesz, że zawsze Ci
ulegnę, że chociaż powiesz mi prosto w twarz, że
my nie mamy szans, a potem wyślesz wiadomość
żebym wpadła. To ja wpadnę. Jestem naiwna, wiem.
ale wolę być Twoją kurwą,niż miłością innego.

*zbiegłam szybko do szatni , po kasę , którą zostawiłam w kurtce . siedział tam . byliśmy zupełnie sami . - siema - rzuciłam . podniósł na mnie wzrok , po chwili wstając . drgnęłam i zaczęłam szybciej przeszukiwać kieszenie . szybkim ruchem objął mnie w talii i obrócił ku sobie . spuściłam głowę . - puść - poprosiłam cicho , próbując przełamać barierę mówienia , która utworzyła się w moim gardle . uniósł mój podbródek , po czym zaczął zachłannie całować . po jakieś minucie dobiegł mnie odgłos kroków . odepchnęłam go od siebie . - nikt nie musi o nas wiedzieć - zdążył szepnąć mi na ucho . do szatni weszła kumpela , zapewne mnie szukała . spojrzała na niego i uniosła pytająco brwi . - no to pożyczysz mi ten podręcznik ? oddam - powiedział . kłamał równie dobrze , jak całował .

*Każdy z nas ma takie chwile, w których nagle wszystko traci sens, życie zaczyna być szare. Nie masz dla kogo rano wstawać z łóżka, nie masz do kogo się uśmiechać, do kogo się przytulić, komu opowiedzieć o swoich zmartwieniach. Wszystko nagle, bez zapowiedzi zaczyna się sypać. Wstajesz rano tylko dlatego, że musisz. Żyjesz, funkcjonujesz. Beznadziejna egzystencja. Codzienna monotonia. Czekasz na coś co odmieni twoje życie, wywróci wszystko do góry nogami. Czekasz, czekasz, czekasz..

*Nie boisz się ciemności, boisz się tego co może w niej być. Nie boisz się wysokości, tylko tego, że spadniesz. Nie boisz się ludzi, którzy są dookoła Ciebie ,boisz się ich reakcji. Nie boisz się miłości, boisz się, że nie będzie ona odwzajemniona. Nie boisz się odejścia, boisz się, że nie przyzwyczaisz się do tego, że jego już nie ma. Nie boisz się znowu próbować, boisz się, że skończy się tak jak poprzednio.
 

 
Hej co tam? U mnie nudy dzisiaj nie idę do szkoły bo mam komunię kuzynki w niedzile a muszę dzisiaj już pakuje sie i jadę wraz z mamą szkoda ze Kasjan nie pojedzie.


*'Jak? Jak mogłeś to zrobić?' Spuścił głowę. 'Spójrz mi w oczy i powiedz, że tego nie zrobiłeś.' Wciąż patrzył w podłogę. Zaczęła wyciągać ciuchy z szafek. 'Co robisz?' Zapytał wystraszony. 'Pakuję Cię.' Powiedziała wściekła. 'Oszalałaś? Przecież to nic takiego!' Spojrzała na niego z furią w oczach. 'Nic?! To idź się teraz połóż w naszym łóżku. Przykryj się tą j***ną pościelą i spróbuj jej zapach porównać z moim!' Wymachiwała dłońmi w jego stronę. Podszedł blisko i dotknął jej twarzy. Wyrwała się. 'Spróbuj mnie jeszcze raz dotknąć, a dzień Wszystkich Świętych pomylisz z Bożym Narodzeniem!' Zaśmiał się. 'Kochanie, to był tylko jeden raz.' Uderzyła go w twarz. Złapał się za szczękę. 'Wynoś się! Wynoś się i z tego mieszkania i z mojego życia. No już!' Trzasnął drzwiami. Zsunęła się po ścianie, kryjąc twarz w dłoniach. 'Zawróć czas i powiedz do cholery, że tego nie zrobiłeś...' Szepnęła, wciąż płacząc.

*A to cos w lewej piesi nak**a właśnie dla cb pajacu.

* Bo czasem, to już mi się nie chce udawać, że jest dobrze. Chciałabym wybuchnąć płaczem i wykrzyknąć wszystko, co mnie męczy na całe gardło

*Szli całą paczką. Śmiała się, wygłupiała i nawet o nim nie pomyślała. Doszli do stałej miejscówki. Siedział. Siedział ze swoją laleczką na kolanach. Gładził ją po włosach, przytulał. Jej serce na chwilę stanęło, by po paru sekundach zacząć bić oszalałym rytmem. Odwróciła się i poszła za róg budynku. Nagle ktoś ją objął. 'Ej, siostra. Przecież dasz radę.' Pokręciła przecząco głową. 'To chociaż jemu pokaż, że jest inaczej. Pokaż, że jesteś silną dziewczynką.' Przetarła oczy. Uśmiech rozświetlił jej twarz i wyszła zza rogu, trzymając się kurczowo bluzy przyjaciela
 

 
Co tam? U mnie nudy pisze wam szybko bo muszę już wychodzić a poprzednia notka nie weszła . Pozdrawiam nadrobie wsztstko w wakacje narazie będę co jakiś czas pisać.

*Przyjaźń? Kiedy na 'spierdalaj' ona dalej idzie za Tobą bo wie, że masz problem

*Bo wiesz co boli najbardziej? Nagłe urwanie kontaktu, bez żadnych wyjaśnień.

*prowadziłbym za rękę i na buzie Twą spoglądał. całowałbym po szyi, mówił "bądź ze mną do końca"

*świetnie się dobraliście. on Cie denerwuje, Ty go denerwujesz, ale i tak widać, że cholernie się kochacie.

*I dotknij mnie i pocałuj mnie i zapewnij mnie, utwierdź mnie w tym, że chcesz. Właśnie mnie. Całą, od stóp do głów, z milionami wad i zaledwie z jedną zaletą, którą jest fakt, że mam serce. Serce, które tak niemożliwie mocno Cię kocha.

*Słuchając po raz setny tej samej piosenki, dochodzę do wniosku, że życie to jeden wielki syf, a muzyka jest jedyną rzeczą, która jest w stanie go ogarnąć.
 

 
hejcia jak tam? U mnie spoko dzisiaj szkoła masakra... ale ta majówka była fajna wspominałam wam tu że jadę do Zakopanego ale chyba kawałek ze z Kasjanem mi się usuną. Łaziliśmy tylko moja mama nie była przekonana że jedziemy tylko we 2 . A wy jak spędziliście majówkę?


*i na c*j ryczysz? na c*j sie nad soba uzalasz? na c*j myslisz o samobojstwie, gdy brak Ci odwagi i jedynie co zrobic mozesz to okaleczyc swoje cialo i zeby zostaly blizny? i na c*j wspominasz? przeciez wiesz, ze musisz zapomniec, wiec czemu nadal tak intensywnie rozpamietujesz kazde slowo, gest, dotyk, kazde przytulenie i kazdy pocalunek? no i po co? co Ci to da? da Ci ta satysfakcje? doda Ci to jakies sily? NIE. wiec zaprzestan samej sobie zadawac bol... badz silna.

*od dawna nie widziano jej w spódniczce bądź sukience które nosiły dziewczyny w jej wieku. widziano ją już od dłuższego czasu w jej ukochanych trampkach, rurkach, w za dużej bluzie i kapturem na głowie. w ręce zawsze telefon a w słuchawkach puszczony rap. była zamknięta w sobie i nie dostępna dla chłopców. tylko dlatego że ją skrzywdził, zostawił ją dla tamtej d**i, a to dlatego że miała szpilki, które podwyższały jej ego. tylko dlatego że miała tapetę na ryju. i spódnice która odsłaniała jej pół tyłka. tylko dlatego, że jej bluzka była odsłonięta na tyle żeby było widać jej cały biust. setki myśli przechodziły jej przez głowę.. od czasu ich zerwania stała się zbuntowana, nawet od najbliższej przyjaciółki się odwróciła, nie ufała już nikomu nawet własnej matce. nikomu.

*Zastanawiam się co faceci czują kiedy są zakochani. Czy czują motylki w brzuchu ? Myślą o dziewczynie 24/7 ? Czy czekają godzinami aż wejdziemy na gg albo napiszemy do nich sms'a ? Czy uśmiechają się pod nosem wspominając wspólne chwile ? Tęsknią za nami przez cały czas ? Czy wspominają nasze słowa dokładnie ja analizując

*Pamiętam jak mnie całowałeś. Pamiętam jak mnie dotykałeś. Pamiętam jak mówiłeś ''tylko Ty''.. Teraz to tylko beznadziejne wspomnienia, których nie potrafię wymazać z pamięci.. Czasami wracają te wspomnienia, chce wtedy wykrzyczeć całemu światu, jak bardzo Cię kocham, ale nie potrafię, coś mnie powstrzymuje, gdybym wiedziała tylko co.. Teraz płacze i żyje z tą świadomością, że już NIGDY nie będzie wspólnego ''my''...

*- Malutka, daj swój numer.
- 37.
- No.. I co dalej ?
- Nic . Chyba moja stopa nie wygląda na większą , co ?

*
 

 
Cieszycie się że majówka? Ja bardzo bo jadę dzisiaj około 14 do Zakopanego( bardziej to się ciesze że z nim a nie że gdzieś jadę) moja mama mówi od 2 dni o tym że mam uważać na siebie. A wy jakie plany?
Właśnie waham się w co się ubrać . Nie wiem kiedy napisze pozdrawiam

*Wtulić się w Ciebie, przyłożyć głowę do Twojej piersi, poczuć szybkie bicie Twojego serca, zamknąć oczy i zapomnieć o otaczającym Nas świecie.

*Była spokojną dziewczyną. Zawsze uśmiechnięta i życzliwa dla innych. Nie przejmowała się zdaniem innych. Miała koleżanki, ale nie przyjaciółki. Uczyła się dobrze, nawet bardzo dobrze. Pomagała wszystkim, którzy poprosili. Był też jeden chłopaka. Rzadko chodził do szkoły. Palił, pił no i nie raz brał... Chciała mu pomóc, chociaż jej nie prosił. Ona uwielbiała pomagać innym i nic nie potrzebowała w zamian. On nie chciał jej pomocy, ale ona i tak była wytrwała. Dążyła do swojego celu. Po miesiącu było wszystko wspaniałe. On pozwolił sobie pomóc. Nawet ograniczył picie, palenie itd. Zrozumieli, że się w sobie zakochali. Postanowili spróbować. Wszystko było dobrze do czasu. Pokłócili się tak bardzo, że ona straciła sens życia. Zaczęła się ciąć...trafiła w główną żyłę. Nikogo nie było przy niej. Umarła... Jej chłopak przyszedł ją przeprosić, ale było już za późno..

*Aż tak bardzo Cię skrzywdziłam, że mi to robisz? że jestem Ci tak obojętna? że już dla Ciebie nie istnieje? że traktujesz mnie tak jakbyśmy się nie znali? tak bardzo Cię skrzywdziłam?
tyle że to nie Ty cały czas o mnie myślisz, to nie Ty się staczasz w litrach wódki z jednego powodu, nie Ty płaczesz co noc i nie Ty budzisz się rano z napuchniętymi oczami od nocnego płaczu, nie Ty powoli wszystko tracisz.. to ja, dziewczyna, która w dzień udaje szczęśliwą, a kiedy przychodzi wieczór chodzi ze słuchawkami w uszach i krztusi się od własnych łez, dziewczyna która kiedyś miała serce.. a teraz? teraz zostało tylko puste miejsce,w którym jest tylko jedna rzecz, jest to Twoje imię, imię które na sam dźwięk wywołuje u niej morze łez...

*I co pewnie czekałeś aż napiszę pierwsza. Zawsze to robiłam, ale to się skończyło. Wszystko się skończyło. Wiele zrozumiałam przez ten cały, cholerny , pusty czas bez Ciebie. Jesteś zwykłym dupkiem, który pewnego dnia zostanie z niczym. Dlaczego? Bo nie potrafisz kochać. Umiesz jedynie zadawać ból i odrzucać osoby, które chcą dać Ci szczęście. To koniec. A teraz zamiast płakać, mówiąc jak mi Ciebie brakuje, mogę śmiało mówić z uśmiechem na twarzy, że już Cię nie kocham. I jestem tego pewna. Jestem szczęśliwa. Nigdy już nie sprawisz, że zacznę płakać. Nigdy. Nawet nie próbuj wracać. Nie ma już tu miejsca dla Ciebie.
 

 
siemka co tam? Ja jak zwykle rano pisze tu bo mam dość dużo czasu z którym nie mam co zrobić. Jakie nudyyyyyyyyyy. Dzisiaj do 15.20 lekcje . nie no zawsze mogło być gorzej...

*Wiesz kiedy naprawdę mnie stracisz? Kiedy wstaniesz rano i będziesz wiedział, że nie możesz zadzwonić, bo nie odbiorę. Spotkasz mnie na ulicy, podejdziesz do mnie i uśmiechniesz się. Po chwili podejdzie do mnie maleńki chłopiec, a ja powiem: synku przywitaj się z Panem. W wózku będzie siedziała moja mała córeczka, o której tak zawsze marzyłam. Będę się uśmiechać, ale moje oczy będą bardzo smutne. Po czym odwrócę się do męża, który docenił to, co ma i powiem: chodźmy już. Spojrzysz ze zdziwieniem. Bo kobieta wybaczy wszystko, oprócz tego, że się jej nie kocha.

*Przez cały dzień chodziła koło jego domu, liczyła na to, że go spotka, liczyła na głupie 'cześć'. Gdy wracała do domu w najmniej oczekiwanym momencie go spotkała. Nie zauważył jej. Chciała krzyknąć, ale się zamyśliła 'co by było gdyby'..Niestety, odjechał. Zbyt wiele myślimy i mało działamy, bądż zbyt mało myślimy i zbyt wiele działamy. Uważaj , bo przegdybasz całe życie.

*Dużo łatwiej jest przecież powiedzieć 'wszystko w porządku', niż tłumaczyć, dlaczego najchętniej rozwaliłabyś łeb o ścianę .

*Czym jest szczęście i gdzie możemy go szukać? W lodówce, w szafie, w kawiarni, w kinie, pod łóżkiem, pod sklepem, za garażem i w środku. Szczęście to może być druga osoba, może to być maleńkie stworzonko, które kiedyś będzie wołać do nas 'tatusiu' lub 'mamusiu', potem będzie to zapewnienie dobrych warunków do życia, a na końcu szczęściem będą dla nas niedzielne obiady z rodziną, dziećmi i wnukami. Potem będziemy u góry. Jestem na etapie gdzie szczęściem jest dla mnie druga osoba, można by nawet powiedzieć, że mój uśmiech jest od niej zależny. Bo gdy jej nie ma? Myślicie, że się uśmiecham? Błedem byłoby przytaknąć. Gdy nie ma tej jednej, jedynej osoby jestem zamrożony, uziemiony, pusty, suchy, zimny.. Może dla niej ja tym szczęściem nie jestem, może kiedyś byłem, może jeszcze kiedyś będę. Może dla niej szczęściem są inne wartości. W końcu każdy człowiek ma inną definicję, własną definicję słowa "szczęście". Znaleźć szczęście to najważniejszy cel, który każdy z nas powinien sobie postawić. Każdy z nas zasługuję na szczęście, chociaż malutkie. Każdy z nas zrobił coś za co powinien dostać w życiu wynagrodzenie. Nie wiem za co dostałem ciebie, może tak z dobrej woli? Może tak na zapas? Może za coś co zrobię kiedyś? A może zrobiłem coś czego nawet nie zauważyłem?

*Chłopaka trzeba poznać trzy razy: sam na sam, w towarzystwie i jak jest pijany
 

 
Hej co tam? Ja siedzę z kolegą i się nudzimy bo Kasjan wczoraj troszkę na imprezie przesadził i leczy kaca szkoda mi go ale nie chciał żebym widziała go w tym stanie no trudno jutro się zobaczymy . A co do kolegi to on sb już wymyślił różne rzeczy na temat liczby dni przez które jestem z wami. U mnie straszna pogoda a u was? Jutro rano zapewne napisze pozdrawiam 3majcie się .

*Szła po dzwonku szkolnym korytarzem. Dwie fałszywe mendy się spytały :
- Kochasz go ?
- Nie.
- Kochasz go ?
- No nie !
- Kochasz go ?
- No dobra tak!
- Odwróć się..
Stał za nią, chciały jej dopiec i się nie udało. Od tego czasu zawsze byli razem. Fałszywe szmaty jednak sie na coś przydają..

*Odpuść sobie k***a ! podnieś głowę w górę i miń go obojętnie, to go bardziej zaboli niż słowa.

*- Nie lubię tego, że jesteś ode mnie o wiele wyższy.
- Zaufaj mi, jest w tym zaleta.
- Jaka?
- Kiedy Cię przytulam możesz słuchać mojego serca, które bije tylko dla Ciebie.

*- Nie lubię tego, że jesteś ode mnie o wiele wyższy.
- Zaufaj mi, jest w tym zaleta.
- Jaka?
- Kiedy Cię przytulam możesz słuchać mojego serca, które bije tylko dla Ciebie.

*Zwykłe zero. Naiwna dziewczynka. Łatwowierna. Szczeniacka. Zapatrzona w niego. Głupia. Beznadziejna. Bezwartościowa. Nie zasługująca na cokolwiek. Poniżona. Tania. Skrzywdzona. Z rozdartym sercem. Nie ważna. Tak właśnie się czuję. Przez niego. -,-
  • awatar Gość: świetne :).+zapraszam do mnie ;D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

hej

Siemka jak tam po testach 3 klasy gim? Ja szczerze powiem że prawie nic nie pamiętam bardzo się stresowałam . Ale tak to chyba nie było tak źle. A tak to chyba wszystko wraca do normy w moim życiu popieprzonym. A co u was? Bardzo przepraszam jeżeli nie ma mnie kilka dni ale to znaczy tylko i wyłącznie że nie mam czasu albo że stało się coś co krzyżuje mi plany...

*Prawdziwi przyjaciele nie odchodzą. Nie oceniają nas i szanują wszystko co robimy, każdy nasz wybór. Zawsze są przy nas w gorszych momentach, wspierają. I nie ma słów na to żeby wystarczająco im podziękować.
 

 
siemka ludzie co tam?
U mnie można powiedzieć ,,c**jowo ale stabilnie'' musiałam wstać o 6 a o 7.15 mają do mnie przyjść koledzy a potem grzecznie do szkoły . Szczerze to teraz miałam mało czasu żeby pisać bo musiałam sie uczyć.

*Wiesz dobrze, że bywają takie momenty , kiedy uśmiechasz się tylko po to , żeby się nie rozpłakać

*wiesz czego brakowało mi wtedy najbardziej? godzinnych rozmów, nie żadnych konkretnych, wszystkich, nawet tych zupełnie bez sensu. brakowało mi tego uśmiechu, tekstów typu ' mała mów co się dzieje, razem ogarniemy.' brakowało mi tej ironii w głosie. brakowało mi tego łobuzerskiego uśmiechu. tego magicznego błysku w oczach. brakowało mi Ciebie, wiesz?

*zatrzymaj się na chwilę. nie odbieraj telefonów. nie odpisuj na smsy. nie widuj się z Nim. zniknij na chwilę. pozwól mu zatęsknić, a zobaczysz, że będzie dbał o Ciebie bardziej - bo doceni, bo uświadomi sobie jak źle jest, gdy nie ma Cię obok. pozwól Jemu choć na chwilę poczuć to, co czujesz Ty, gdy nie odzywa się kolejny już dzień

*Nie wiązałam z Nim jakichś szczególnych nadziei. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. Jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. Spędzałam z Nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do Jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Dziś jest mi smutno bo wiem, że już nigdy nie zobaczę Jego źrenic wpatrzonych w moje. Czasami mi Go brakuje, tak po prostu.
 

 
Hejka dzisiaj mam mało czasu więc jak zwykle zapytam Co tam u was?
u mnie aktualnie nudy ale trzeba zacząć się ogarniać do szkoły więc musze powoli kończyć pozdrawiam **

*Ktoś zapytał mnie kiedyś jaki jest sens w płakaniu . Ja to wiem i bliskie mi osoby też doskonale się na tym znają . I kto nigdy na prawdę nie płakał i kto nigdy nie cierpiał , nie zrozumie , jak bardzo boli każda kolejna łza . Jak z każdą łzą odpływa kawałeczek nadziei . I nikt nie zrozumie ile znaczy każda rozmowa i jaką wagę mają poszczególne słowa , nikt kto nie był na skraju przepaści i nie poczuł , że powoli spada . Kto nie utracił choć na chwilę poczucia godności , kto nie wie co to znaczy nienawidzić siebie i nikt kto patrząc w lustro nie miał uczucia , że patrzy na złudzenie . Nie zrozumie nigdy , co to znaczy płakać i być smutnym . Żeby to zrozumieć trzeba to poczuć . Tak wielu nie potrafi czuć .

*Dawanie drugiej szansy nie jest proste. To nie jest kwestia powiedzenia tylko "tak, spróbujmy znowu". To umiejętność wybaczania, chociaż to oczywiste, że nadal pamiętasz, a przeszłość niepokojąco kłóję Cię w serce. Musisz powstrzymywać się od wypominania i dusić w sobie ten żal,który mimo wszystko gdzieś tam zalega. Wiesz, że ryzyko utraty jest wyższe, wiesz, że w każdej chwili znowu może wyjść i już nie wrócić. Znasz już ten ból kiedy on odchodzi i ciągle pytasz samej siebie "a co jeśli nie zasługuję na kolejną szansę?". Taki odgrzewany związek kosztuję więcej wysiłku i wkładania więcej zaufania,którego i tak masz za mało. Często uśmiechasz się pomimo łez w sercu i udajesz, że jest dobrze, bo przecież on sam powiedział "nie chcę już do tego wracać", a właśnie to jest Ci potrzebne. Wrócić, żeby wytłumaczył czemu tak zrobił,czemu już raz chciał wydrzeć Twoje serce. Druga szansa to milczenie serca,które nawet nie piśnie, bo za bardzo mu zależy. Po co ja się w to pakowałam?

*Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony - musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.
 

 
siemka bardzo was przepraszam pomyliły mi się daty i jednak to nie data wyjazdu tylko normalny dzień dzisiaj kasjan mnie poprawił rano tz. o 5:30 może jest dość wcześnie bo w końcu około 6:25. ale dla bloga sie poświęciłam i wstałam o pół godziny za wcześnie ale będzie dobrze. A co tam u was? U mnie jak można się domyślić nudy


*Przyjaźń jest niezbędna. To ważne mieć kogoś, kto podnosi Cię z podłogi, włącza muzykę, polewa kolejnego kieliszka, obejmuje Cię i siedzi z Tobą aż do rana po prostu słuchając jak miotasz przekleństwami na wszystko co Cię otacza.

*Obiecaj mi, że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze razem przejdziemy !

*Była dyskoteka .. ona tańczyła beztrosko , nie patrząc na innych .. muzyka ją pochłonęła .. w pewnej chwili ktoś ją zaczepił z tyłu .. odwróciła się . to był On . w którym kochała się od roku a ten nawet nie patrzył w jej stronę .. właśnie on .. kiedy zapomniała o tym dupku .. w chwili gdy się odwróciła aby sprawdzić czego od niej chcą , pocałował ją On tak namiętnie ... ona pomimo całego roku starań spojrzała mu w oczy , uśmiechnęła się i słodko powiedziała : spierdalaj. wróciła do tańca a on i jego koledzy zszokowani jej reakcją stali jak wryci pod ścianą do końca imprezy i patrzyli się na jej kocie ruchy ..

*Uwielbiała dołeczki na jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, jego ciepły głos a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze i jedyne. Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było

*Mam taki charakter, który czasem łatwo skrzywdzić. I choć nie widać ran, na pewno pozostaną blizny...
 

 

hej

Siemka jak tam? Ja przeżywam koszmar dzisiaj a wy jest tak zmienna pogoda masakra jak mój humor
A tak to nudyyyyyyyyyyy. Macie pozdrowienia od mojego kolegi
  • awatar talia♥: heja :) u mnie okej ;) a pogoda jest bardzo dobra w porównaniu ze śniegiem :3 Wpadnij do mnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

hej

Siemka bardzo was wszystkich przepraszam za nie pisanie mam niewielkie problemy z kompem a teraz w pon jade ze szkołą na tydzień na wycieczkę bardzo sie cieszę bo jadą też moi kochani przyjaciele. będę próbowała pisać ale nie wiem czy będę mogła papa pozdrawiam

*Stoję przed jej drzwiami. W ręku trzymam różę. Boję się, tak bardzo się boję. Biorę głęboki oddech i naciskam dzwonek. Słyszę jej piękny głos:
- Już idę! - krzyczy, biegnąc w stronę drzwi.
Otwiera je, a uśmiech momentalnie znika z jej twarzy.
- Hej. - szepczę
- Cześć - rzuca.
Patrzy na mnie zdziwiona.
- Po co przyszedłeś. - pyta cicho z łzami w oczach.
Czuję ukłucie w sercu. Jak mogłem tak zranić miłość mojego życia. Biorę jej dłoń i kładę na niej kwiatka, po czym ściskam na łodydze jej palce i z uśmiechem na twarzy patrzę na nią. Ona nadal spogląda zdziwiona, lecz widzę blade szczęście, które wkrada jej się na buzię. Przechodzę przez próg i zamykam ją w uścisku. Próbuje protestować, ale przestaje i wtula się we mnie. Czuję zapach jej włosów i jej dotyk. Tak, to tego mi brakowało. Składam delikatny pocałunek na jej czole.
- Tęskniłam. - mruczy mi do ucha
- Już jestem, kochanie, więcej Cię nie opuszczę.

*ja się k***a pytam, gdzie te j**e
czasy, gdy byłam taką małą gówniarą,
latającą w krótkich spodenkach i śmiejącą się w niebo głosy,
która zawsze była szczęśliwa, a jej
największe zmartwienie, to obdarte
kolano? która miała w****e na
modę? z chłopakami się tylko
przyjaźniła i nie oczekiwała od nich nic
więcej? gdzie to k***a jest?!
 

 
Eloszka kochani bardzo mi przykro że zaniedbuje bloga właśnie jestem u Kasjana siedzimy sb i gadamy ale ja muszę napisać w końcu notkę nie macie pozdrowienia. Ale dzisiaj mamy żałobę zdechł kot Kasjana był tak kochany w sumie to go uśpili bo był już chory cierpiał biedy teraz płaczemy razem. No każdemu życie się kończy przykre ale prawdziwe nie mogę uciekam z bloga bo opłakuje puszka no a wy mieliście lub macie jakieś zwierzątka ?
 

 

hej

Jak tam po ukochanym piątku ?
U mnie ciężko ale będzie lepiej wieczorem nie mam siły dużo pisać może wieczorkiem napisze coś więcej teraz macie kilka opisów:

*Siedziałam u Niego na kolanach. Były moje urodziny, a On zaprosił mnie do siebie. Miło spędzaliśmy czas, do czasu gdy dostał wiadomość. Zawsze mi wszystkie pokazywał, ale tego uparcie nie chciał. Wyszedł do innego pokoju, żeby przeczytać treść od nieznajomego numeru, po czym odpisał. Gdy wrócił minę miał zmieszaną. Myślałam, że może ma inna na boku, mimo, że byliśmy razem od 3 dobrych lat. Myślałam, ze już mu się znudziłam, i nic dla Niego nie znaczę. Gdy to wszystko mu wykrzyczałam On złapał mnie w pasie i przytulił. Wściekła próbowałam się wydostać z uścisku, lecz nie mogłam. Zaczęłam głośno płakać, jednak po kilku sekundach, do Jego domu wbiegli Nasi przyjaciele, z tortem i prezentami dla mnie. Było mi głupio, więc tylko rzuciłam mu się na szyję. On słodko szepnął : 'zawsze byłaś, jesteś, i będziesz tylko Ty' po czym mnie pocałował.

*Domówka u niego. Siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. Dochodziła 3 nad ranem. Poczuła, jak piwo robi swoje. Chciała się położyć. Połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi. Przytuliła twarz do poduszki, która tak cudownie otulała ją zapachem jego perfum. Przymknęła oczy. Obudziła się gdzieś po godzinie. Poczuła pod głową coś, co na pewno nie było poduszką. Leżała na jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. Podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. Przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. Napisała mu na kartce krótkie: PRZEPRASZAM, ŻE BEZ POŻEGNANIA. Zerknęła jeszcze na niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach, pomyślała, że pewnie coś mu się śni. W końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. Poczuła wibracje telefonu. "Tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów." Ugięły się pod nią kolana. Miała wrażenie, że jej głośno bijące serce obudzi całe miasto.

*Wpadła na niego idąc przez miasto. Był z kolegami, ona jak zwykle unikała go wzrokiem. Zaczęła nucić pod nosem piosenkę dudniącą jej w uszach byleby tylko pokazać jak jest on jej obojętny,a on zostawił śmiejących się kolegów i podszedł do niej patrząc smutno. Chciał ją przytulić, lecz ta odsunęła się. - Zbyt długo czekałam, wybacz. - szepnęła zostawiając go samego.

*Siedziałam na łóżku, przeglądając Nasze stare zdjęcia i tłumiąc płacz. Już nie wytrzymywałam, rozpłakałam się na dobre. Chciałam to zakończyć. Już miałam zamiar pójść i skończyć ze sobą. Wtedy ktoś zapukał do drzwi. Niechętnie wstałam, otarłam łzy i otworzyłam drzwi. Stał tam On, ten który zostawił mnie po roku, żeby być z moją 'przyjaciółką'. Obojga nie chciałam znać! Zapytał czy możemy porozmawiać.. Przez zaciśnięte zęby, tłumiąc płacz zapytałam chłodno : -Czego Ty jeszcze ode mnie chcesz ?!
-Ja..ja przepraszam, ja.. ja kocham tylko Ciebie, ja żałuje, że Cię zostawiłem. Te dwa lata bez Ciebie to był koszmar!
-Trzeba było myśleć o tym wcześniej! Myślisz, ze teraz przyjdziesz i przeprosisz i będzie wszystko zajebiście !? Ooo, nie, mylisz się..to ja cierpiałam, i ryczałam po nocach, nie Ty! To ja chciałam się zabić, nie Ty! ja nie miałam wyboru Ty i owszem! I Ty masz jeszcze czelność Tu przychodzić! Haa. Teraz posłuchaj mnie uważnie : Wypierdalaj z mojego życia raz na zawsze, i nigdy nie wracaj.. za długo czekałam.. stanowczo za długo!! - wykrzyczałam mu prosto w twarz po czym zamknęłam za sobą drzwi! Byłam szczęśliwa, już wiedziałam czego chce, i to nie był On, nie był wart tego wszystkiego!!

*Wiem,że to co zrobiłam bolało wiele najbliższych mi osób ale ta ślepa miłość przesłoniła mi oczy ... Sama nie wiem czemu tak postąpiłam byłam w stanie zrobić Dla Ciebie wszystko. Nie widziałam nic złego w tym , że ,nie tak wykorzysywałeś ... Wszyscy mowili ,,Daj spokoj, on nie jest ciebie wart'' a ja głupia nie chciałam ich słuchac ... Pierwszy raz uswiadomiłam sobie ze z miłośći mozna robic bardzo głupie rzeczy haha jesli jeszcze ta miłość by była odwzajemniona mozna by to jakos zrozumiec , ale ty przeciesz nie kochałes . Znalazles sobie naiwna dziewczyny ktora desperacko szukała kogos z kim mogla by dzielic wszystko ... Wiesz co bardzo była mi potrzeban osoba ktora by mnie kochaal , przez całe dziecinstwo bylam sama i jak juz myslalam ze to ty bedziesz mi bliski pomyliłam sie ...

*Może czasem jestem wredna, wulgarna, niemiła, kapryśna, nieznośna czy chamska, ale przynajmniej jestem sobą i nie zamierzam się zmieniać! i albo mnie taką akceptujesz, ale wypie*dalaj!
 

 
Co tam? Ja dzisiaj cały dzień jestem nie do życie dopiero teraz się rozkręcam bo idę na imprezę do kumpla z Kasjanem i kilkoma kolegami więc będzie zajebiście a jak wrócimy do domu tz. do mnie bo jak tradycja po imprezie u mnie w domu ja i koledzy dochodzimy do sb bo nieraz trzeba a po takich imprezach jak z nimi to masakra.

Dzisiaj też kilka opisów :"

*Najgorsze jest gdy odtrącasz naprawdę fajnego faceta któremu na Tobie zależy tylko dlatego że w głowie siedzi Ci frajer który Cię zranił.

*Jak nie masz humoru to nawet powietrze Cie wkurwia

*Czy to nie ironia losu? Ignorujemy tych, którzy nas uwielbiają. Uwielbiamy tych, którzy nas ignorują. Kochamy tych, którzy nas ranią i ranimy tych, którzy nas kochają.

*Przytul mnie . Tak mocno ja wczoraj jeszcze mocniej dzisiaj , żebym zobaczyła w twoich oczach miłość , że jestem dla ciebie najważniejsza . Jakbym wyróżniała się spośród tłumu miliona ludzi . Tak mnie mocno przytul ♥

*Wiesz jaka jest zasadnicza różnica między nami ? Ja Tobie umiałabym wybaczyć wszystko i w sumie tak było, Ty tego nie potrafisz.. Boli.. Chciałabym chociaż z Tobą normalnie zacząć rozmawiać. Nadal kocham.. Chociaż czasem zastanawiam się czy ja po prostu nie boję się samotności?

*a gdy połknęła dwudziestą piątą tabletkę i zapiła dwudziestym piątym łykiem wódki ,on zadzwonił i oznajmił jej , że chce spędzić z nią resztę swojego życia .

*i tylko przyjdź do mnie, dotknij czule i przytul tak, abym zapomniała o wszystkim. pocałuj tak, abym na przekór samej sobie poczuła się szczęśliwa, a wtedy pójdę za tobą na koniec świata.

*Kłamała, choć kłamstwem gardziła. Płakała, choć mówiła, że łzy nie uroni.Cierpiała, choć mówiła, że jest silna. Ufała, choć przestrzegała przed obcymi.Słuchała serca, choć innym wmawiała, że najważniejszy jest rozsądek. Pokochała,choć w miłość podobno nie wierzyła.
 

 
siemka kochani nie pokoi mnie to że mam dalej 79 wejść jak nawet po komentarzach powinno być więcej. Ale tak to dzisiaj zeszła sie do mnie 3 kolegów potem kasjan poszliśmy do maka było fajnie. Jutro sprawdzian masakra a tak to spoko a u was?

nie mam za dużo czasu dzisiaj kilka opisów jeszcze i uciekam :

*Gdy patrzysz w moje oczy widzisz pieprzoną pewność dziś moge grać o wszystko lecz nie wszystko mi jedno.

*Cieszę się bo jest Ktoś, przy kim mogę być sobą. Mogę opowiadać o moich marzeniach, pragnieniach i nadziejach, a także o zwariowanych pomysłach. Mogę płakać i śmiać się głośno. Mogę przetoczyć się przez pokój w szalonym tańcu. Mogę być szczęśliwa i nieszczęśliwa, pewna siebie i zupełnie z siebie nie zadowolona. Nie muszę wkładać maski, lecz mogę być taka, jaka naprawdę jestem i jaka w danej chwili się czuję.

*nie warto starać się zatrzymywać przy sobie ludzi, przebaczając im każdy błąd, spędzać z nimi czas i każdego dnia obdarzać większym zaufaniem. oni później i tak dokopią Ci tak mocno, że stracisz wiarę w innych.

*najlepiej nie planuj nic. nie przewiduj tysiąca możliwości opcji. daruj sobie myślenie o tym, co będzie. bo wiesz co? od życia i tak dostaniesz akurat to, czego kompletnie się nie spodziewasz.

*- Jutro jest koniec świata, wiesz?
- Aha.
- Jak to? Nie krzyczysz, nie płaczesz, nie panikujesz jak inni?
- Mam to za sobą. Mój świat się skończył kiedy powiedziałeś "żegnaj".
  • awatar Folari: Licznik stoi u każdego, coś nie tak z pingerem. A u mnie nawet ok ale coś się chyba przeziębiłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
U mnie szykuje się ekipa do nauki matmy i biologi ale nie wiem czy damy rade bo u mnie w domu jest dla nich wile ciekawych rzeczy a zwłaszcza moje bardzo lubią grzebać mi po domu ale jak to przyjaciele niech sobie tam szukają. A jutro 2 sprawdziany trzeba uczyć się i uczyć masakra ale jakoś przeżyjemy to. Co tam u was?
Ja dzisiaj na 6 lekcji w szkole byłam na 4 bo przyszedł Kasjan i zabrał mnie na spacer a potem poszliśmy do mnie gdzie czekała niespodzianka bo dzisiaj zostawiłam nieziemski bałagan kasjan potykał się o moje rzeczy .
teraz kilka opisów:

*Fałszywa przyjaźń, fałszywa miłość, fałszywe słowa, uczucia i gesty - epidemia XXI wieku.

*Mój wzrok zatrzymuje się na poziomie Twojego
rozporka. Nigdy nie mówiłam, że jestem grzeczna.
Chcę Cię mieć sam na sam.
Niepotrzebny mi tłum.

*Był niczym narkotyk, nieźle musiała walczyć by się
go pozbyć, a on ciągle wracał, jakby na złość.

*Kochana, jeśli nie masz mózgu,
to chociaż dziewictwo sobie zostaw.

*Odkąd się rozstaliśmy, nienawidzę swojego telefonu. Najchętniej wypieprzyłabym go do kosza, Wyrzuciła przez okno, spłukała w kiblu,rozpieprzyła młotkiem na miliony kawałeczków. Jak długo on może milczeć? Przez cały dzień ani jednego sygnału przychodzącej wiadomości. Wcześniej nosiłam go ze sobą wszędzie -potrafiłam biegiem wrócić się po niego do domu, chociaż i tak już byłam spóźniona na autobus do szkoły. W domu wyłączałam dźwięk, bo tata dostawał spazmy od ciągłego pikania. Teraz zwyczajnie o nim zapominam. Kładę go pod poduszką z samego rana i wieczorem biorę go do ręki, żeby tylko nastawić budzik. Potrzebny mi jest tylko do sprawdzania godziny, a nie do wymieniania z Tobą grubo ponad setek wiadomości, które mnie budziły, rozśmieszały w ciągu dnia i kładły spać. Boli mnie palec od ciągłego odblokowywania klawiatury w nadziei, że pojawi się zbawienny komunikat: masz 1 nieodebraną wiadomość.

*Kobieta nie zawsze potrzebuje romantyka,bądź od czasu do czasu bezczelny, brutalny, pociągnij ją za sobą, przyciśnij do ściany i pocałuj tak by straciła oddech.

*Nie chcę, abyś był we mnie szalenie zakochany. Zakochanie to nie miłość. Chcę, abyś mnie kochał - czasem rozsądnie, czasem spontanicznie, nie rzucił dla mnie świata, ale się tym światem dzielił. Nie obiecuj, że mnie nie zostawisz, nie kocha się słowami. Po prostu mnie nie zostawiaj i nie mów nic.

*Wielu niepewnie dziś spogląda w lustra. Mówi sobie 'trzymam się' ja mówię 'się nie puszczaj'

*Jest mi smutno bardzo źle chyba zaraz potne się już nóź w ręku. Ręka drży pierwsze cięcie plama krwi jeszcze jedno i kolejne jest mi dobrze i jest pięknie to się skończy happy- endem.
 

 
Siemka co tam powiecie?
Ja spędziłam miły wieczór wczoraj z Kasjanem oglądaliśmy filmy i myślę że to jest sposób na problemy ale tyle o tym .
Jutro do szkoły a ja nic ale trudno może poleżę w łóżku dużej i nie pójdę pomyśli się jeszcze (jeśli któryś z moich kolegów to czyta yo odrazu mówię jeśli przyjdzie więcej niż 4 nie wpuszczę do domu bo znowu będzie bałagan większy niż po napadzie) no wracając do pisania to dzisiaj chlapa na dworze masakra ale humorek dopisywał na dworze ze znajomymi teraz jakoś nie.
Teraz kilka opisów:

*Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że jesteśmy ważni, że nasze zdanie ma znaczenie, ze to, że tamto, że sramto, a potem pyk i ich nie ma.

*Nigdy nie przepraszaj za to, co czujesz. To jak przepraszanie za bycie prawdziwym.

*Siedziałam chora na łóżku z laptopem na kolanach, nagle dostałam sms-a od nieznajomego numeru: Ty jesteś chora , a On jest mój. Zmartwiłam się trochę, szybko wyskoczyłam z łóżka ubrałam się i już miałam wychodzić z domu kiedy w drzwiach zobaczyłam mojego chłopaka.-Kurwa! Kochanie gdzie Ty się wybierasz?! Marsz do łóżka, zaraz do Ciebie dojdę.
Poszłam do pokoju, On przyniósł mi gorącą herbatę i pocałował z czoło, wiedziałam, że On by mnie nigdy nie opuścił


*Myślisz, że to proste wyrzucić z siebie osobę którą się kochało ponad życie ? Że to prosto ot tak zapomnieć o kimś z kim planowało się przyszłość ? Że to proste nie myśleć o kimś, kto sprawiał, że każdy dzień był przepełniony szczęściem ? Że to proste nie wspominać osoby, która tak wiele dała do zapamiętania ? Że to proste nie tęsknić za kimś kto zawsze budził Cię rano . odkim pocałunkiem albo smsem? Nie wiesz ? To ja Ci powiem. Cholernie trudno przestań kochać kogoś kto miał być na zawsze z znikł kiedy trzeba było zawalczyć.

*
stanęłam pod drzwiami Jego domu,po
czym stanowczo nacisnęłam dzwonek.
chwilę później otworzyła Jego mama.
lubiła mnie,jeszcze kilka miesięcy temu
przyrządzałyśmy razem obiady w Jej
kuchni. uśmiechnęła się ' dobrze,że
jesteś ' szepnęła, ' On jest u siebie,idź
tam,proszę Cię ' . spojrzałam na Jej
osłabioną osobę,która nocami wylewała
łzy w poduszkę. weszłam po schodach
wchodząc do Jego pokoju. siedział przy
otwartym oknie paląc szluga. zaśmiał
się ironicznie zaciągając się. ' jesteś z
siebie zadowolony? nie tylko
wykańczasz siebie,ale i własną matkę.
widziałeś,jak Ona wygląda? nie
zauważyłeś tego jak bardzo Ją ranisz ?
ogarnij się,skończ z tymi
fajkami,alkoholem i dragami. nie bądź
pierdolonym egoistą,bo sam na tym
świecie nie jesteś!' krzyczałam. zgasił
peta na popielniczce i zszedł z
parapetu,po czym przytulając się do
mnie cicho szepnął ' tęskniłem ' .

*Myślisz że każde posunięcie żyletką po
twojej ręce Ci pomoże - pomoże Ci
zapomnieć. Jesteś w błędzie. Ta blizna,
którą sobie stworzysz na ręce, zostanie
z tobą na długo, nie zniknie po 3
dniach czy miesiącach. Zostanie i
codziennie będzie Ci przypominać o
tym wszystkim. Więc czy warto z ręki
robić sobie pamiętnik?
 

 
Jak tam prima aprilis i śmingus dyngus razem?
Mi dzień mijał spokojnie dokąd do mojego domu nie wparowało kilku przyjaciół ( nie wiem czy wspominałam ale przyjaźnię sie tylko z chłopakami bo oni mówią co chcą powiedzieć tobie a nie innym) a więc tak oblali mnie wodą powygłupialiśmy się i poszli potem zadzwonił przyjaciel załamany poszłam z nim na mega długi spacer oczywiście pocieszając przytulając długa rozmowa ale udało sie potem około 17 wróciłam do domku a o 17.30 wyszłam z Kasjanem na spacerek a tak to mnie dzisiaj rozśmieszył powiedział że to nie ma sensu i wogule gadał a potem ja przerażona łzy w oczach a on prima aprilis i pocałował w czoło ale ja sie odwdzięczyłam a szliśmy koło górki to go przewróciłam ale on mnie złapał i przewróciłam się z nim masakra spadliśmy z górki co nawet nie bolało a potem mała dziewczynka podeszła i spytała czy to mój książę bo jej tata powiedział że jesteśmy jak księżniczka i książę z bajki razem potem pogadaliśmy z nią a gdy jej tata chciał iść do domu ona zaczeła płakać więc poszliśmy do nich i powiedzieliśmy że możemy z nią ulepić ,,królika'' i tak ustaliliśmy że przyjdzie za 30minut bawiliśmy się świetnie a mała była w niebo wzięta. Gdy tata po nią przyszedł jeszcze 30 minut gadaliśmy pytał ile mamy lat itp.
Dzień udany poza tym że zostałam oblana woda koło domu przez 3 małych dzieci masakra.
Dzisiaj bez opisów sory ale jestem padnięta a czekam na Kasjana jeszcze więc papa.
 

 
U mnie coraz więcej śniegu ja się nie ciesze ale Kasjan oczywiście tak nie wiem co on widzi w zimie ale lubi tą pore roku za niedługo przyjdzie po mnie i idziemy do niego bo u mnie ludzi pełno w domu. A powiem wam że dzisiaj mnie rano zdenerwowali wstałam o 10 a wszyscy już czekają na mnie ja nie ogarnięta a oni już mnie wołają kuzyni już się drą masakra ale wesoło było potem po śniadaniu poszłam z najmłodszym kuzynem do kościoła ale że zadzwonił Kasjan poszedł z nami a że kuzyn jezdzi w wózku jeszcze to starsza pani pytała czy aby za młodzi na dziecko nie jesteśmy wybuchliśmy śmiechem powiedziałam że to mój kuzyn tylko i poszliśmy. Ale tak to dzionek spoko a tam jak mija?

dodam jak zawsze :

*wspomnienia bolą, zabijają od środka. mimo, że na zewnątrz wydajemy się normalni, nikt nie wie, co przeżywamy wewnątrz. nikt nie jest w stanie nam pomóc, bo gdy tylko zostajemy sami, wszystko do nas wraca..

*` Kiedyś mu opowiem jak bardzo go kochałam. Jak bardzo tęskniłam i cierpiałam. Kiedy wieczorami płakałam trzymając w ręku kakao i cukierki. Jak spałam z jego zdjęciem. Jak serce mi pękało gdy robił opisy do jakiejś dziewczyny. Opowiem mu. Pośmiejemy się razem.

*Chłopcy mówią,że kolor włosów dziewczyny nie ma dla nich znaczenia. Tak samo rozmiar Jej stanika. Że dla nich liczy się Jej wnętrze. To wytłumacz mi,dlaczego,kurwa lecisz na pustą blondynkę,której paznokcie są dłuższe od Twojego penisa?

*Czy ja do cholery wyglądam jak konfesjonał, że wszyscy zwracają się do mnie dopiero wtedy, kiedy muszą się komuś wygadać?

*Ciągle narzekasz. Chciałbyś żeby było inaczej, ale nie robisz nic, by tak się stało. Często coś Ci nie pasuje. I codziennie pojawia się jakaś drobnostka, która Ci przeszkadza. Masz nadzieję, że czas coś zmieni i jutro będzie lepiej. Ale każde następne jutro staje się irytujące. Nic Ci nie wychodzi. Ludzie się czepiają. Stwarzasz kłótnie. Wszystko się sypie. Zaczynasz krzyczeć. Wątpisz we wszystko. Dla Ciebie nic już nie ma znaczenia. Krwawisz. Pijesz. Upadasz. I tak codziennie, już od jakiegoś czasu. Bo wszystko jest do bani, prawda? Zatrzymaj się choć na chwilę, usiądź i odpowiedz na jedno ważne pytanie: po co żyjesz?

*-Co byś dała żeby móc czytać w jego myślach? -Wszystko. -Chciała byś się dowiedzieć, że ma cię po prostu gdzieś? Że jesteś dla niego nikim, kolejną zabawką z serii "Na kilka chwil"? Że nie obchodzą go twoje uczucia kiedy widzisz go z inną i mimo wszystko się do niego uśmiechasz? -Chociażby jego myśli były na jedną sekundę przepełnione mną.

*Zaliczyłeś na imprezie trzy dziewczyny? Brawo,koledzy na pewno Ci pogratulują, ale w oczach dziewczyny na której Ci zależy będziesz zwykłym chujem.

*Angażowanie się? Owszem zdarza mi
się, ale bardzo rzadko. Mało komu
poświęcam swój czas i uwagę. Ale jeśli
już trafisz do grona tych ludzi - uwierz,
że zawsze będę przy Tobie. Każdy Twój
problem będzie moim problemem, a
opcja 'pomoc' dostępna będzie u mnie
całodobowo. Każdy Twój uśmiech
będzie dla mnie szczęściem, bo tak
naprawdę w życiu nie ma nic
cenniejszego niż radość w oczach
osoby, na której Ci zależy.

*I co mam Ci napisać ? Że tak bardzo tęsknie ? Że analizuje wszystkie wspólne chwile ? Że tak bardzo tęsknie za czasami, kiedy udawałam obrażoną, a ty pisałeś, gadałeś i czekałeś aż mi przejdzie ? Że wciąż powtarzam Sobie w głowie naszą ostatnią rozmowę ? Że żałuje tego co się stało ? Że Cię kocham ?!

*I lubię się kłócić i to bardzo. I mam to w genach. I często trzeba mnie uspokajać, by nie wyszły z tego kłopoty. I często pyskuję do tych do których nie powinnam. I mam gdzieś, to co sobie pomyślisz .

*Czasami nie mówię nikomu jak naprawdę się czuje. Nie dlatego, że nie chcę. Nie dlatego, że się boję ich reakcji. Nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajdę odpowiednich słow, żeby mogli chodź w małym stopniu mnie zrozumieć .

*Życie wcale nie ma takiego sensu jaki Ty sobie kurwa kiedyś tam wyobrażałeś. Po prostu musimy być tu jakiś czas, wycierpieć swoje, poranić ludzi, wycierpieć tyle rozstań ile to konieczne a potem zostać zapomnianym i odejść. Ot tak. Pogódź się z tym już teraz.
 

 
Jak mija wam dzień?
Mi tak średnio byłam w kościele pocieszałam potem kolegę. Potem normalka spacer z psem z chłopakiem nie że coś.
A tak to mama dzisiaj powiedziała że mam być w domu o 19 a wróciłam przed chwilą i to jeszcze z Kasjanem <3 a mama nie ogarneła że to mój nowy chłopak i przed chwilą przyniosła nam ciasto i dotarło do niej że będzie widziała Kasjana często u mnie albo ja będę u niego gdzie powiedziała że zawsze możemy spotykać sie u mnie w domu jeśli tylko chcemy. A tak co powiecie o przeznaczeniu moim zdaniem istnieje a jest to takie coś co łączy ludzi w pary lub przyjaciół a wy co myślicie Wesołych świąt wielkanocnych dużo jedzenia, wesołego jajka i mokrego dyngusa życzą Paula i Kasjan. A tak nawiasem to powiem wam dziewczyny życze żeby jedzenie poszło w cycki pozdrawiam
 

 
Siemka było troszkę nudno najpierw około 6 wróciłam do domu oczywiście ze znajomymi potem o 10 poszli sobie. Potem pojechałam na zakupy po prezentu na zajączka czy coś tam taka dziwna tradycja nie kojarzą mi się te święta z prezentami ale okej . Potem długi spacer z Kasjanem było śmiesznie biegaliśmy i zachowywaliśmy jak małe dzieci nosił mnie na barana na rękach i takie nasze wygłupy skończyły się tym że 2 starszych osób chyba para mieli po jakieś 80 lat powiedzieli że jakby widzieli siebie kiedyś i że inne pary tak nie potrafią sie bawić we 2 a my zawstydzeni odpowiedzieliśmy że nie jesteśmy razem ale co tam oni tylko się uśmiechali i poszli. Wtedy on powiedział że może w końcu dzięki niemu nie uważała bym chłopaków za takich bez uczuciowych potem zapytał czy nie chciała bym z nim być a więc nie będę ukrywała że podobał mi się ja jemu chyba też więc i tak jesteśmy parą zakochańców Chociaż wydaje mi się że znam go bardzo dobrze bo trudno nie poznać przez 4 lata kogoś a tu cały czas mnie zaskakuje. Potem poszliśmy na plac zabawa w parku siedziało tam kilku dresów którzy gwizdali na mnie i mówili do mnie a my siedzieliśmy na ławce przytulając się potem kasjan na tej ławce wyskrobał napis ,,kocham cię Aga'' taki mały gest a tak ucieszył potem odprowadził mnie do domu. A po drodze znaleźliśmy małego kotka wziął go na ręce potem dał mi ale że ja nie mogłam go zabrać do domu wziął go on nazwiemy go jutro a zamieszka u niego. I to taki dzień a co tam u was a tak powiem jeszcze że zimno jak cholera a jutro trzeba do kościoła no trudno. /uciekam papa
 

 
Bardzo przepraszam za zaniedbanie tego bloga jestem ze znajomymi u kolegi i pisze z jego komputera macie pozdrowienia a więc dzisiaj będziemy opisywać uczucia każdy inne

Miłość opisuje ja: moim zdaniem 1000 emocji, radość, zaufanie, wybaczanie, rozumienie drugiej osoby, to na tyle bo nie chce sie rozpisywać

Złość opisuje Patryk: jest to uczucie gniewu, zawiedzenia, nie wiem jak można to opisać ale jest to ,,coś'' przez co czujemy się źle krzyczymy, bijemy, kłócimy się, bo inaczej chyba tego nie opiszemy

Zazdrość opisuje Kasjan: jest to uczucie złe gdy ktoś ma coś więcej lub ma większe szczęście od nas czujemy właśnie zazdrość i zazwyczaj źle mu życzymy przy tym

Przyjaźń opisuje Dawid: jest to niewidzialna nić łączące 2 lub więcej osób które ufają sobie są bliższe niż rodzina traktują sie jak np. brat i siostra, mówią sobie wszystko, wiedzą najwięcej, poznają nawet po wzroku czy jesteś smutny czy wesoły i to jest właśnie to Wszystkim życze tego

i ostatnie uczucie opisze Michalina

Nie nawieść opisze michalinka a więc jak to powiedzieć tz. napisać mi wydaje sie że to uczucie które okazujemy osobą których bardzo bardzo nie lubimy a są takie na pewno i są nimi osoby które denerwują nas wszystkim co robią

napewno jutro napisze coś ale niew iem jeszcze co i to na tyle dzisiaj papa
 

 
jest około 21;30 ja dopiero do domu wróciłam więc dodam kilka wierszyków jutro liczę że będzie więcej czasu i dłuższa notka pozdrawiam

*chciałabym, żebyś czasem napisał. powiedział co u ciebie? jak żyjesz? czy ci się układa i czy nie masz problemów. chciałabym, żebyś zapytał co u mnie? chciałabym, żebyś się zainteresował tym, czy sobie radzę, czy jest mi lekko. chciałabym czuć, że to co było między nami nie wygasło. nie liczę na jakiekolwiek uczucie, tym bardziej miłość. chciałabym mieć świadomość, że interesujesz się mną, że starasz się być na bieżąco, że nie jesteś do końca obojętny. chciałabym poczuć się ważna. choć przez chwilę posiedzieć w twojej głowie. szkoda, że cały świat przysłoniła ci nowa dziewczyna, a dla 'dobrej kumpeli' jak to sam określiłeś, nie masz czasu... życie.

*Było po wszystkim. Siedziała sama w pokoju, który oświetlały tylko uliczne lampy. Miała pustkę w oczach, głowie, sercu. Nie wiedziała, że to co zrobiła jakąś godzinę temu zmieniło jej życie nieodwracalnie, niezmiennie. Uległa mu, powiedziała, że go kocha. Jeszcze nigdy nie czuła się tak jak wtedy, jakby jakiś wielki ciężar spadł z jej serca, ale wprost na odcisk , gdy on nie odpowiedział 'ja Ciebie też kocham', na które tak czekała. Tylko ją przytulił, pocalował, i tak na zmianę aż nie dostrzegł w jej oczach spokoju. Wtedy złapał ją za rękę zaprowadził na ławkę, objął i do ucha szepnął 'przepraszam'. Tylko tyle, tylko na tyle było go stać. Już później nie wiedziała co robi. Straciła nad sobą panowanie, zaczełą płakać. Cicho, powoli, jakby rozkoszując się tym bólem. Patrzył na nią, nie wiedziała czy z pogardą czy ze współczuciem nie wiedziała co kryją jego oczy, wstydziła się podnieść głowę. Od tamtego momentu, nie była już taka sama. on zresztą też nie. W jego oczach zamarła jakby jakaś część, dająca blask źrenicom. Widziała, że uśmiecha się na przerwach gdy ktoś walne coś głupiego. Mijając się z nim w drzwiach, gdy zadzwonił dzwonek na lekcję, czuła w przeciągu jego zapach, który przywoływał setki wspomnień. Wtedy nigdy nie trafiła do klasy, lecz łazienki by przepłakać kolejne 45 minut. nie przestając, nie dając wytchnienia oczom. Nie potrafiła zamaskować czerwonych od płaczu oczu. Widział to, i martwił się. Na swój sposób na pewno. Nikt nie był w stanie uwierzyć, że zrobił z niej choleryczkę, zimną sukę pozbawioną serca. Była innym człowiekiem, została oprawiona w ramkę jego świata. Należała do grupy dziewcząt, które rozkochał zostawił. Nie była z tym sama, i chyba to bolało najbardziej.

*Są dni, kiedy uświada­miamy so­bie, że oso­by którą tak bar­dzo kocha­my nig­dy nie będziemy w sta­nie mieć. A wte­dy... wte­dy wszys­tko sta­je się obojętne.

*Chciałabym być czasami człowiekiem 'bez uczuć'. Przechodzić obok,robić coś bez poczucia,że kogoś świadomie czy bez świadomie zranię. Nie odczuwać tych złych emocji,ciężkiego sumienia,odrzucenia. Oddychać,jeść i tak po prostu sobie żyć.

*on, zraniony przez dziewczyne, nie potrafił się odnaleść. myślał że ranienie innych, chamstwo, wredność przyniosą mu jakieś ukojenie.. niestety nic nie dało. wkońcu zrozumiał że tak nie moze być, znalazł zrozumienie, zajął się pasją. a teraz? żyje szczęśliwy u boku swojej jedynej miłości - motocykli ..

*- Kochać to niebezpieczna rzecz.
- Wiem o tym dobrze - odrzekłam. - Kochałam już nieraz. Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.

*Co, mam teraz płakać, bo znowu coś się spieprzyło? Musiałabym przepłakać całe życie, kochanie. A prawdziwych powodów do płaczu jest niewiele.
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuchy , buty , telefony . Moze akurat wpadnie Ci coś na prawdę tanio :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bardzo was przepraszam za długą nieobecność ale nie mogłam dodawać notek dzisiaj napisze tylko tyle że was bardzo bardzo przepraszam i nadrobie te zaległości tu na blogu w święta

*I nadchodzi taki moment, ze juz wiesz, ze to jest on, ze kazda chwile chcesz spedzic przy Jego boku i czujesz cholerna pustke gdy nie ma Go przy Tobie. Przy nikim innym nie czulas sie tak szczesliwa jak przy Nim. Myslisz o Nim tuz przed snem i zawsze gdy rano wstajesz. Po prostu siedzi Ci w glowie caly czas. Wspominasz wspolnie spedzone chwile. Chcesz zeby one wrocily. Masz tak pierwszy raz od bardzo dluzszego czasu. Wtedy juz wiesz, ze jest czescia Twojego zycia i nie potrafisz normalnie funkcjonowac bez Jego obecnosci. Czujesz, ze w koncu znalazlas to na co tak dlugo czekalas. Chcesz mu powiedziec o swoich uczuciach, byc przy nim dzisiaj, jutro, za rok, zawsze, ale nagle sie okazuje, ze on nie mysli o Tobie tak samo. Podczas gdy nieustannie mialas go w pamieci On o Tobie zapominal i nie mozesz juz nic zrobic..

*Myślę, że twoi rodzice by mnie polubili, nie powiedziałabym żadnego przekleństwa przy nich. Używałabym samych najbardziej wyszukanych słów by pokazać im, że nie związałeś się z pierwszą lepszą. Nie drażniłabym się z młodszym bratem po to by pokazać, że potrafię być miła. Mogłabym codziennie po szkole przychodzić do domu i sprzątać by pokazać Ci, że umiem dbać o coś. Mogłabym też więcej się uczyć i dostawać same 5 byś wiedział, że nie jestem głupia i że jak chcę to mogę. Mogłabym nauczyć się wszystkich marek samochodów i motorów po to bym mogła rozmawiać z Tobą i Twoimi kumplami o waszej pasji. Nie pogardziłabym żeby piątkowy wieczór spędzać jako jedyna dziewczyna z Twoimi kumplami na oglądaniu meczu. Darłabym się i wyzywała sędziego razem z wami. chodziłabym z Twoimi znajomymi na piwo mimo, że za nim nie przepadam a wiem że Ty je lubisz. Mogłabym codziennie gotować Ci Twoją ulubioną potrawę. Oglądałabym z Tobą Twoje ulubione filmy i programy motoryzacyjne. Ubierałabym się w krótkie sukienki i szpilki po to byś nie wstydził się powiedzieć to moja dziewczyna. Mimo że jestem strasznym leniem mogłabym wstawać godzinę wcześniej by obudzić Cię słodkim buziakiem i grzankami z serduszkiem z ketchupu. Nienawidzę biegać ale z Tobą mogłabym to robić nawet codziennie. Mogłabym się ubierać codziennie w czarne rurki i kremowe bluzki gdybym wiedziała że uwielbiasz mnie taką oglądać. Mogłabym się pomalować na inny kolor włosów, zacząć malować oczy czy w ogóle tego nie robić i robiłabym wszystko tak jak Ty lubisz. Starałabym się być gdybyś tylko dał mi szansę

*Daj komus czas jesli chcesz by uswiadomil sobie co tak naprawde czuje. Jesli sie odezwie to znaczy, ze jestes wazna osoba dla Niego i tesknil. Jesli sie nie odezwie i wytrzyma bez kontaktu z Toba dluzszy czas to znaczy, ze zapomnial i Ty postaraj sie zrobic to samo.

*Wielu ludzi płacze wieczorami, myśląc o tym co ich boli, co nie pozwala zasnąć.

*Kiedy wszystko wokoło mówi mi, że to właśnie Ty. Kiedy każda romantyczna piosenka przypomina mi Ciebie, każdy czytany o miłości tekst opisuje Nas dwoje, każda spędzona bez Ciebie chwila jest stracona. Kiedy cały mój świat składa się z Ciebie, każdy mój oddech przesycony jest Tobą i kiedy pragnę każdego dnia budzić się przy Tobie. Kiedy po prostu wiem, że kroczyć chcę z Tobą ramię w ramię przez resztę życia. To miłość.

*Przyjaciel to ktoś kto potrafi dostrzec prawdę nawet pod gęsto wytuszowanymi rzęsami i pod grubo warstwą pudru, która ledwo radzi sobie z zamaskowaniem podkrążonych oczu. Przyjaciel to ktoś kto będzie przy Tobie mimo wszystko. Zawsze.O każdej godzinie i o każdej porze dnia. Przyjaciel to ktoś kto będzie potrafił odwołać wymarzoną wizytę u kosmetyczki lub będzie w stanie wyjść w środku meczu i przyjść do Ciebie. To ktoś kto przytuli i wesprze krzycząc że masz ogarnąć dupę i walczyć.

*Daj mi szansę, poznać Cię w całości, pokaż mi jakim człowiekiem naprawdę jesteś i jak zachowujesz się w sytuacjach niekomfortowych, kiedy nie wiesz co masz robić, i robisz coś spontanicznie. Daj mi spojrzeć w Twoje oczy, i ujrzeć w nich prawdziwego Ciebie, nie tego powierzchownie ocenianego przez innych chłopaka, tylko tego, jakim jesteś, kiedy sam siedzisz w pokoju w całkowitej izolacji od świata. Przestań zgrywać twardziela i otwórz się przede mną. Powiedz mi o swoich lękach, słabościach i nawet fobiach, jeżeli takowe posiadasz. Chcę zobaczyć, czy jesteś po prostu sobą, i czy nie udajesz zupełnie innego człowieka, który nawet w najmniejszym stopniu nie jest podobny do Ciebie. Nie, ja wcale nie chcę znać Cię w taki sam sposób, jak Twoi znajomi, czy rodzina, bo przecież przed nimi również przyodziewasz jakąś maskę, każdy to robi. Jednak ja chcę Cię poznać całkowicie. Zrzuć ten pancerz, który nosisz każdego dnia. Otwórz się. Czy wymagam zbyt wiele? Chcę się tylko dowiedzieć, kim jesteś.

*Jest niesamowity, zabawny, uprzejmy. Potrafi Cię rozbawić do łez. Spotkanie z nim sprawia, że Twój dzień jest wyjątkowy. Uwielbiasz z nim pisać. Chciałabyś spędzać każda chwilę w jego towarzystwie. Jest słodki. Kochasz każdą głupią rzecz jaką robi. Nie napisałam tu Jego imienia, ale pomyślałaś o Nim, gdy to czytałaś zgadza się?

*